4 programy pomocne w twittowaniu

Czy przekonałem już Państwa do Twittera? To doskonałe narzędzie do przekazywania krótkich informacji i także budowania swojego wizerunku eksperta w danej dziedzinie prawa.

Dzięki tylko 140 znakom można:

1. Zwiększyć rozpoznawalność własnego nazwiska

– dzięki znalezieniu odpowiednio dobrze rozpoznawalnej nazwy użytkownika na Twitterze (moja to: @furgalgrzegorz)

2. Budować swoją ?markę?

– poprzez umieszczanie krótkich, merytorycznych komentarzy do bieżących wydarzeń, przekazywanie najświeższych wiadomości i ?newsów? – przykład np. Radosława Sikorskiego, który na Twitterze umieszcza krótkie komentarze, które potem komentowane są przez tradycyjne media

3. Zwiększyć ruch na swojej stronie

–        poprzez umieszczanie w 140 znakach linków do własnej strony

 

Kiedy już znamy korzyści wynikające z twittowania, warto rozejrzeć się za ciekawymi i przydatnymi narzędziami usprawiedliwiającymi umieszczanie komentarzy na Twitterze.

1. Aplikacje mobilne

Aplikacja mobilna do twittowania - iphone

Twitter to nie tylko strona www.twitter.com. To także aplikacje mobilne, dzięki którym bez dostępu do laptopa można umieszczać krótkie komunikaty. Gdzie będzie to przydatne? Chociażby po wyjściu z sali sądowej, po usłyszeniu ciekawego uzasadnienia, wszędzie tam, gdzie mamy do dyspozycji telefon komórkowy, a brak laptopa. Obecnie korzystam na Iphonie z oficjalnej aplikacji Twitter  , która wygląda prawie identycznie jak strona www.twitter.com. Pisanie nie sprawia kłopotów, zatem polecam.

 

2. Proszę skrócić link

Na pewno zadacie Państwo pytanie, jak umieścić długi adres swojej strony, który nierzadko ma kilkadziesiąt znaków, jak np. przykładowy adres mojej strony www – http://www.furgal.info/2011/czy-kancelaria-prawna-potrzebuje-specjalisty-social-media/ (liczba znaków: 87).

Pomocne będą strony www, których rolą jest skracanie liczby znaków. Są to np. http://goo.gl/, https://bitly.com/, http://tinyurl.com/. Na pewno mogę polecić dwie pierwsze, które oprócz skracania linków, oferują po zarejestrowaniu się i zalogowaniu także informacje o liczbie kliknięć na dany link, co pomaga śledzić zainteresowanie podanymi przez nas linkami  np. na Twitterze. Po wklejeniu linka do okna na stronie http://goo.gl klikamy na przycisk ?Shorten? i uzyskujemy link: http://goo.gl/ORK0v. W ten sposób zmniejszyliśmy liczbę znaków z 87 do 19.

3. Proszę nie spamować komentarzami

Budowanie spójnego planu komunikacji na mikro-blogach wymaga umieszczania przemyślanych komunikatów. Czasem impulsem do napisania 140 znaków na Twitterze jest wydarzenie, w którym uczestniczymy, ale często jeden komunikat wymaga kilkudziesięciu minut analiz, przemyśleń i zastanowienia. Często w takich przypadkach wpisy są wynikiem dokonania analiz opracowań, raportów i statystyk. Z takich materiałów aż prosi się stworzyć kilka/kilkanaście ciekawych krótkich wpisów na prawniczym blogu i podsumowań do umieszczenia na Twitterze. Ale wrzucenie takiej ilości materiału na Twittera przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego. Nasi odbiorcy mogą potraktować to jako zaśmiecanie ich wiadomościami, które i tak nie zdążą przeanalizować. Poza tym  ideą Twittera jest rozmowa o poszczególnych wątkach, zatem zarzucenie czytelników  kilkoma wpisami w tym samym czasie zakłóca dyskusję. Idealnym rozwiązaniem jest albo monotonne  umieszczanie wpisów w określonym czasie, albo wykorzystanie zewnętrznych aplikacji, które oszczędzają czas i pozwalają skupić się na innych działaniach.

strona Buffera

Jedną z przydatnych aplikacji w takich przypadkach jest Buffer, aplikacja na stronie www służąca do kolejkowania wpisów na Twitterze. Idealne narzędzie dla zajętego prawnika. Instalacja jest prosta: należy wejść na stronę http://bufferapp.com/r/c4f05, kliknąć: Sing up for free , podać prawdziwy adres email i hasło, następnie podać login z Twittera oraz zautoryzować stronę www. Już po chwili przechodzimy na stronę główną tego programu (buffer-rys-2), gdzie możemy wpisać wiadomość i:

  1. Wysłać ją natychmiast (Tweet now)
  2. Zakolejkować (add to Buffer)

Po kliknięciu w opcję nr 2 nasze wiadomości zostaną dodane do kolejki wysyłania. W zależności od planu abonamentu (darmowy oraz 2 płatne opcje), mamy możliwość umieszczenia od 10 do nieskończonej liczby wiadomości na dobę, od 1 do 9 profili użytkownika (np. profil prywatny prawnika na Twitterze i jego profil kancelaryjny) oraz od 0 do 4 kont użytkowników Buffera (przydatne dla dużych kancelarii prawnych, gdzie kilka osób odpowiada za politykę komunikacyjną firmy).

Na koniec wisienka na torcie. Buffer może podpowiedzieć ciekawy wpis na Twitterze. Za pomocą jednego kliknięcia ?Suggest me a Tweet? możemy umieścić ciekawą wiadomość na Twitterze, czasem wzbudzającą ożywioną dyskusję. W oryginale Buffer podpowiada anglojęzyczną treść, ale możemy ją przetłumaczyć ją na język polski. Jeśli wśród śledzących mamy osoby anglojęzyczne, może być to doskonały sposób na potrzymanie kontaktów biznesowych.

TweetDeck, wygląd głównego okna programu

TweetDeck też wart jest zainteresowania. W odróżnieniu od Buffera, program wymaga zainstalowania na komputerze, przez co nie skorzystamy z niego bez laptopa w wielu miejscach. Jednak ta niedogodność jest wynagradzana dość rozbudowanymi opcjami tego programu. Dzięki niemu możemy mieć dostęp w jednym miejscu do naszych profili w wielu serwisach społecznościowych (Twitter, Facebook, googlowski Buzz, LinkedIn, czy facebookowy Fousquare). Dzięki rozbudowanym filtrom możemy ukrywać wiadomości od poszczególnych osób, zawierające poszczególne słowa lub wiadomości z określonych źródeł (TweetDeck-rys3). Okna programu mogą na początku przytłoczyć, ale można wszystkie okna dostosować do swoich potrzeb.

Różnica pomiędzy TweetDeckiem a Bufferem jest taka, że w tym pierwszym musimy za każdym razem ustawiać czas wysyłania komentarzy, natomiast w Buferze ustawiając raz czas wysłania, nie musimy sobie później zawracać tym głowy. Która opcja jest lepsza? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli kontaktujemy się za pomocą Twittera tylko z mieszańcami Polski, lepszym rozwiązaniem będzie Buffer. Jeśli jednak mamy także znajomych np. w Stanach Zjednoczonych, to lepszym rozwiązaniem będzie TweetDeck. Dlaczego? Otóż przesuniecie czasowe powoduje, że nasze komentarze ukazywałby się w porach, w których mieszkańcy USA nie zwykli odczytywać Twittera (zwykle śledzący mnie mieszkańcy USA umieszczają wpisu ok. 4 nad ranem, dzięki TweetDeckowi również ja mogę pisać do nich o tej porze.

 

 

Comments are closed.