5 najczęstszych błędów na prawniczej stronie www

flickr.com/By cam.riley

Z moich obserwacji wynika, że prawnikom zdarza się często zamieszczać na swoich stronach www rzeczy, które nigdy nie powinny się znaleźć. Błędy, które popełniają radcy prawni i adwokaci na swoich strach www są niestety powtarzalne.

Oto mój subiektywny przegląd.

1. Prawniczy żargon.

Jednym z najczęstszych pierwszych kontaktów potencjalnego klienta z kancelarią prawną jest jej strona www. Treści umieszczane na tych stronach często (w 90%?) tworzone przez prawników – pracowników kancelarii. Po dziele stworzenia tekst przesyłany jest do informatyka, który wykonuje już czysto techniczną czynność – umieszczenie na stronie. Teksty zwykle są przepełnione żargonem prawniczym zrozumiałym tylko dla profesjonalistów. Czy tak powinno się działać? Nie. Nie oczekuję jednak, że każda, nawet najmniejsza kancelaria zatrudni osobę od web marketingu czy PR. To jest zupełnie niepotrzebne. Ale warto przed publikacją tekstu dać go do przeczytania osobie zbliżonej psychologicznie do potencjalnego klienta. Przy tworzeniu każdego tekstu skierowanego do potencjalnych odbiorców należy zawsze pamiętać, że większość z nich nie ma wykształcenia prawniczego. Strona www kancelarii przeglądana jest około 40-50 sekund. Jeśli nie zaciekawi – jest zamykana. Czy złym tekstem możesz stracić potencjalnego klienta? Właśnie tak się stało być może w tej chwili.

2. Złe słowa-klucze

Aby odnaleźć w wyszukiwarce najlepszą dla swoich potrzeb kancelarię, potencjalny klient zawsze wpisuje słowa-klucze, które najlepiej opisują jego problem. Są to 2-3 słowa np. „najlepszy prawnik, rozwód, warszawa”. To nie te same zwroty, które widnieją na wielu kancelaryjnych stronach www: „prawo rodzinne i opiekuńcze”.  Zapytanie w wyszukiwarce „Rejestracja spółki zoo” nie jest tym samym co „pełna obsługa spółek, kodeks handlowy” itp. Warto postawić się w roli klienta i zastanowić się, jakich słów używać nie tylko w tekstach, ale również w nawigacji strony www. Internauci nie chcą myśleć, a więc strona zastanowić powinna im podawać wiadomości na tacy.

3. Pierwsza strona www w katalogu

Niektórzy z prawników wolą zaoszczędzić kilkaset zł rocznie i zamiast wykupić swoją własną domenę (czyli np. furgal.info) oraz miejsce na serwerze, gdzie strona będzie umieszczona( wydatek od 40 zł w górę), wolą za darmo stworzyć swoją wirtualną wizytówkę w jednym z kilkunastu wirtualnych katalogów, jak choćby Panorama Firm, czy inne stricte prawnicze katalogi. Odradzam taki ruch na początku. Może w późniejszym czasie będzie na to czas, aby choćby wypozycjonować swoją stronę www, ale na początku takie rozwiązanie ma same wady: brak pełnej kontroli nad stroną, brak możliwości przedstawiania oferty zgodnie ze swoimi wymaganiami, aż wreszcie sąsiedztwo setek innych adwokatów i radców prawnych. Czy nie lepiej pokazać się samemu na podium niż wśród wielu konkurentów?

4. Brak określonej grupy docelowej lub brak jasnych komunikatów

Przed stworzeniem treści warto zastanowić się, do kogo chcemy kierować komunikat. Czy mają to być przedsiębiorcy? Mali czy duzi? A może osoby prywatne? Kto dokładnie? Po określeniu grupy docelowej komunikat musi być zbudowany pod nich. Jasny i krótki. Inaczej będziesz tracił energię na niskiej jakości przekazy.

5. Brak aktywności w mediach społecznościowych.

Najbardziej popularna obecnie wyszukiwarka internetowa – Google, po wielu zmianach zasad wyszukiwania treści, stawia na świeżość. Umieszczenie wtyczek społecznościowych na stronie www kancelarii prawnej powoduje, że świeżość i w rezultacie – wysokie miejsce w wynikach wyszukiwania,  zapewnisz nie przez drogie i często nieskuteczne kampanie w internecie, ale przez tworzenie nowej, świeżej i nie męczącej treści. Jak? Wtyczka z Facebooka, Twittera, aż wreszcie blog prawniczy powodują, że Google Cię polubi. A więc do dzieła w mediach społecznościowych!

Comments are closed.