Social media – co to jest?

Media społecznościowe (social media) to bardzo szerokie pojęcie, które na potrzeby tego bloga ograniczę do definicji, która stwierdza, że są to narzędzia dostępne za pośrednictwem Internetu przy wykorzystaniu urządzeń mobilnych i stacjonarnych, umożliwiające wymianę informacji między użytkownikami.

Przy rozważaniach o social media, czy też po polsku: mediach społecznościowych, należy podkreślić, że nacisk  w tego rodzaju aktywności internetowej jest kładziony na zgromadzoną społeczność, mniej natomiast na treść przekazu. Śmiem twierdzić, że istnienie mediów społecznościowych zależy tylko i wyłącznie od angażujących się w nich internautach. Czy pamiętacie szał związany z grono.net, gdzie aby zostać członkiem społeczności, należało otrzymać zaproszenie? Ta elitarność była doskonałym posunięciem marketingowym, jednak dzisiaj grono.net jest na skaju bankructwa. Serwisy społecznościowe podobne są do modnych klubów – na początku ważny jest pomysł, wierni członkowie przekonanie do siebie liderów opinii. Oni pociągną następnych. Jednak tak jak w przypadku owych modnych klubów, do końca nie wiadomo, dlaczego w jednych jest tłum ludzi, a w innych latają pod sufitem tylko muchy.

Lawinowy rozwój usług internetowych wymusił także podział serwisów społecznościowych na ogólne (np. Facebook, wspomniane wcześniej grono.net) oraz skierowane do grup użytkowników, jak np. swego czasu robiąca furorę nasza.klasa.pl, która zmieniła image na nk.pl. Nie można zapominać o serwisach umieszczających filmy i zdjęcia (np. Youtube czy Flickr), dzięki którym prawnicy będą mogli dotrzeć do potencjalnych klientów. Słyszę już pytanie: jak dotrzeć do klienta przez portal społecznościowy, w którym internauci umieszczają tylko i wyłącznie filmy? O tym napiszę w jednym z następnych postów.

Warto pamiętać, że serwisy społecznościowe mogą połączyć nieznajomych ludzi bez żadnych kosztów. Jest to niezwykle cenna wiadomość dla małych i średnich kancelarii prawnych, które dopiero startują na konkurencyjnym rynku. O serwisach tych nie mogą zapominać także kancelarie, które chcą poszerzyć port folio swoich klientów. Bardzo często firmy korzystające już z takich sposobów marketingowych wykorzystują serwisy aby wpłynąć na potencjalnych klientów i mogą wykorzystywać te miejsca na potrzeby kampanii reklamowej w formie ogłoszeń. Pamiętajmy, że każda kancelaria działa w skali globalnej, zatem serwisy ułatwiają poszukiwanie nowych zleceń od klientów zagranicznych i utrzymywanie z nimi kontaktów.

Niektóre z wymienionych wyżej serwisów społecznościowych pozwalają np. na tworzenie grup o sprecyzowanych zainteresowaniach, przesyłanie filmów oraz prowadzenie rozmów na forach. Ponadto, istnieją „serwisy geospołeczne”, które używają internetowych aplikacji mapujących w celu gromadzenia użytkowników zgodnie z ich geograficznym położeniem. Tutaj pojawia się pole do działań marketingowych kancelarii prawnych.

  • Opłaty

Z większości serwisów społecznościowych użytkownicy mogą korzystać za darmo. Wynika to z faktu, że w większości korzystają z nich ludzie młodzi, przyzwyczajeni, że w Internecie wszystko można odnaleźć gratis. Firmy takie jak Myspace czy Facebook sprzedają na swoich stronach reklamy, dlatego ich celem jest jak największa liczba członków, a wprowadzenie opłat przyniosłoby efekt przeciwny. Warto pamiętać, że np. w Facebooku szczegółowe informacje o użytkownikach umożliwiają kierowanie reklamy do wyspecjalizowanej grupy odbiorców w takim stopniu, jaki nie jest możliwy nigdzie indziej.

Internetowe serwisy społecznościowe funkcjonują na zasadzie niezależnego modelu biznesowego ? użytkownicy spełniają podwójną rolę ? są zarówno dostawcami jak i odbiorcami danych treści. Jest to przeciwieństwem tradycyjnego modelu, w którym dostawcy i odbiorcy danych dóbr są odrębnymi podmiotami. Dlatego w modelu niezależnym dochód generowany jest głównie dzięki reklamie.

 

  • Prywatność i kwestie etyczne

 

Podczas polemiki o roli i znaczeniu mediów społecznościowych w marketingu usług prawnych nie należy zapominać o toczącej się dyskusji dotyczącej prywatności danych użytkowników i związanych z tym kwestii etycznych. Podczas moich rozmów, wiele osób uważa, że użytkownicy serwisów społecznościowych podają zbyt wiele informacji osobistych. Dotyczy to zarówno odbiorców naszych tresci promocyjnych, ale i dotyczy to także kancelarii prawnych. Raz napisane zdanie np. na Facebooku funkcjonuje w przestrzeni wirtualnej już zawsze, nawet mimo wykasowania nieszczęśliwych słów przez użytkownika. Przykładem może być chociażby wpis posła Gowina na Facebooku dotyczący adwokatów i radców prawnych, w którym użył słów: „Po straszliwych bojach sejm jest bliski przyjęcia ustawy rozszczelniającej korporację prawniczą. I oto środowisko prawnicze przystąpiło do kontrataku. Protest przeciwko ustawie podpisały korporacje adwokackie z 23 krajów. Powołują się – a jakże – na prawa człowieka. Któryż to już raz wzniosła idea służy do przykrywania złodziejstwa i oszustwa...?.

Po zdecydowanej reakcji radców prawnych poseł Gowin usunął wpis, jednak zaczął on funkcjonować autonomicznie w innych serwisach
.

Prawnicy muszą być świadomi, że nieopatrzny wpis może spowodować odpowiedzialność zawodową jak i sądową.

 

 

 

 

Comments are closed.