Wyższy poziom blogów prawniczych-edukacja

Radca prawny i adwokat a media społecznościowe. Czy można coś tym osiągnąć? Prawnicy często postrzegają blogi jako jeszcze jedną metodę marketingu. Część prawników blogowiczów pisze bloga tylko dlatego, że tak poradzili im różnej maści specjaliści od social media lub marketingu. Piszą w nich o skomplikowanych sprawach, skomplikowanym językiem, do wąskiego grona podobnych sobie specjalistów. A czy ci radcowie prawni i adwokaci nie mogliby o odgrywać większej roli w naszym społeczeństwie?

Bardzo ciekawy wpis na ten temat zamieścił Kevin O’Keefe. Jak mówi autor

nie ma wątpliwości­­­­, że prawnicze blogi w wielu przypadkach służą prawnikom i pozwalają im budować wzajemne relacje pomiędzy przedstawicielami tych zawodów  i zwiększać ich reputację w środowisku.

Blogi to także doskonały sposób na rozreklamowanie swojego nazwiska. Ktoś poszukujący radcy prawnego lub adwokata specjalizującego się w np. prawie pracy lub prawie rodzinnym, na pewno wcześniej czy później trafi na blog pisany przez specjalizującego się w tej dziedzinie radcę lub adwokata. Jak pisałem w wielu poprzednich wpisach, na pewno ułatwi to podjęcie decyzji dotyczącej wyboru tego, a nie innego specjalisty. Blog merytoryczny może być lepszym sposobem na zapoznanie ze swoją ofertą niż różnego rodzaju yellow pages, strony www kancelarii prawnej czy zwykła książka telefoniczna.

Z wielu badań wynika, że Polacy są zupełnie nieświadomi swoich potrzeb prawnych. Nie zdają sobie sprawy, że przy umowie najmu muszą poradzić się prawnika. Umowa ściągnięta z Internetu może okazać się bardzo niekorzystna. Niestety, mało kto potrafi się zmusić, aby wybrać się do radcy prawnego. Jak temu zaradzić? Cóż, wystarczy prowadzić bloga na ten temat używając tzw. słów kluczy, które pomogą trafić osobie poszukującej wiadomości na dany temat. Miejsce i liczba słów kluczy we wpisie zwykle jest stała, dlatego po chwili praktyki każdy może nauczyć się pisania odpowiednich postów.

 

Edukacja!

Kiedy widzieliście Państwo dobry tekst w Gazie Wyborczej, Rzeczpospolitej, Dzienniku, czy choćby gazetach regionalnych dotyczący kwestii prawnych, a będący tekstem edukacyjnym, a nie sensacyjnym? Taka tematyka w ogóle nie istnieje.  Nie potrzeba do tego skomplikowanych badań sondażowych, żeby wiedzieć, iż to, co nie ocieka krwią, nie jest wiadomością. Żaden dziennikarz nad tym się nie pochyli. A zatem skąd Polacy mają czerpać informacje o potrzebie korzystania z usług prawnych? Czasem właśnie ci, którzy zaniedbali kontakt z prawnikiem, budzą się pewnego dnia zdając sobie sprawę, iż ich umowa stawia ich na przegranej  pozycji .

Kto lepiej wypełni tę lukę, jeśli właśnie nie polscy prawnicy blogerzy? Istnieje stereotyp, że prawnicy nie potrafią pisać jak reporterzy. Czy aby na pewno? Być może nie wszyscy mają do tego talent, ale mają jedną niezaprzeczalną przewagę nad reporterami:

Prawnicy mają wiedzę o prawie i potrafią wpływać tym na ludzi. Dziennikarze nie!

Jak to wykorzystać?

Dzięki swojej wiedzy każdy radca prawny i adwokat w social media mogą upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Blogi mogą być:

  • swego rodzaju yellow pages, informować o specjalizacji prawnika – ta część oczywiście skierowana do potencjalnych klientów.
  • blogi mogą być także próbką umiejętności i wiedzy prawniczej. Nie dla innych prawników ? dla ludzi.  Kto może być lepszym specjalistą od prawa  jeśli właśnie nie radca prawny i adwokat? To właśnie prawnicy, a nie dziennikarze,  na swoich blogach powinni informować o zmianach prawa, komentować je i proponować rozwiązania, swoją wiedzę i umiejętności.

Ale wiedza kosztuje, zatem zrozumiałe jest, że prawnik nie jest darmowym kioskiem z poradami. Swoją wiedzę musi cenić. Ale część tej wiedzy musi zaprezentować. Jak z każdym towarem.

Jak prezentować tę wiedzę publicznie?

Blog – tutaj sprawa jest jasna ? wpis na 500-1000 słów może być doskonałym początkiem długookresowej współpracy pomiędzy radcą prawnym i adwokatem, a klientem. Znam prawniczkę, która tylko dzięki swojemu blogowi ma klientów. Można? Można. Z zapartym tchem czytam niektóre blogi prawnicze, zwłaszcza blog o rozwodzie, o sektorze B2C, sprawny blog, blog prawnika dla prawników, ciekawy, aczkolwiek dopiero powstały blog. Uwielbiam także blog Katarzyny Przyborowskiej, z uwagi na moje dawne doświadczenia zawodowe z Ministerstwem Zdrowia i NFZ  oraz świetny drugi jej blog.

 A co z forami dyskusyjnymi? Czy można na nich zdobyć klientów?

Istnieje wiele forów związanych z poradnictwem prawnym. Ale moim zdaniem wielu użytkowników oczekuje tylko porad BEZPŁATNYCH. Internet przyzwyczaił do tego, że wszystko w nim jest gratis. Także wiedza i umiejętności. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie udzielać takich porad, czy jednak konwersja użytkowników w klientów będzie na odpowiednim poziomie? Cóż, metodą na to jest tylko i wyłącznie umiejętne prowadzenie rozmowy emailowej, tutaj trzeba stosować unikalne metody. Zdarzało mi się proponować skuteczne zachowania kończące się spotkaniem osobistym pomiędzy prawnikiem a, jak się później okazało, bardzo wpływowym klientem.

A więc może portale profesjonalistów?

Portale społecznościowe dla profesjonalistów ? tutaj sprawa też nie jest jednoznaczna. Na swoim blogu Rafał Chmielewski pisze, iż często ma klientów z GL. Pełna zgoda. Jednak dla prawników nie musi to być idealne miejsce. GoldenLine jest miejscem dla profesjonalistów, tam klienci rzadziej się pojawiają ze swoimi problemami. Klienci z problemem prawnym to nie profesjonaliści, to poszukujący rozwiązania. Oczywiście, dla przedsiębiorcy proponującego szkolenia, to idealne miejsce. Dla prawnika chcącego pozyskać klienta ? nie zawsze. Ale dla prawnika budującego swoją markę poprzez prezentację wiedzy i poszukującego nowych kontaktów ? oczywiście. Bądźmy szczerzy. Prawnicy są obecni na GoldenLine i LinkedIn. Budowa sieci kontaktów jest bardzo waznym elementem skutecznej strategii marketingowej w social media, ale nie jest to jedyna droga.

Edukacja która przynosi zysk

Kilka lat temu nikt nie słyszał jeszcze o blogach prawniczych. Dystrybucja wiedzy dla szerokiego grona odbiorców zarezerwowana była tylko i wyłącznie dla prasy, radia i telewizji. Media poczuły się bezpiecznie w swoich redakcjach, rezygnując z edukacji prawnej dla może ciekawszych, ale na pewno słabszych merytorycznie  zapełniaczy szpalt gazetowych i czasu antenowego. Czasy się zmieniły. Czas na ofensywę prawników.

Edukacja połączona z zyskiem

Dlaczego nie. Też pisze bloga. Dzielę się wiadomościami za darmo, jako że uważam, iż dobrem sieci www jest uwspólnienie wiedzy. Oczekuję  tylko jednego ? komentarzy i dzielenia się adresem tego bloga. To mi w zupełności wystarczy. Ale i czekam na informacje od Państwa o nowych źródłach wiedzy w sieci.

Social media to doskonałe narzędzie promocji usług, kancelarii i samego prawnika. To możliwość uzyskania kontaktów, klientów i być może nowej pracy. Social media to pieniądze dla kancelarii prawnej. wystarczy usiąść, pomyśleć i zbierać. Mimo, że żniwa już w były, to w mediach społecznościowych trwają cały rok.

Może więc wystarczy działać tylko na Facebooku? Cóż, tutaj też nie jest tak różowo. Ale o tym innym razem.

 

Comments are closed.