7 sposobów, aby ludzie przestali lubić stronę kancelarii na Facebooku

Wielokrotnie pisałem o tym, co należy robić na Facebooku. Dziś z przymrożeniem oka, czego nie robić. A może co robić, aby stracić fanów.

1. Pisz posty kilka, kilkanaście razy dziennie.

Nic tak nie irytuje użytkowników Facebooka, jak spamowanie ich tablicy postami stron, które nie tylko nie wnoszą nic nowego, ale ich posty służą tylko i wyłącznie przypominaniu o istnieniu strony. Codzienne postnowanie może być źle odebrane, a co dopiero posty kilka, kilkanaście razy na dobę.

2. Umieszczaj te same treści. Kilka razy

Metoda kopiuj, wklej. Zdarza się na niektórych stronach, na szczęście rzadko. Fani strony od razu to wyłapią. Ale jeśli chcecie ich stracić, róbcie to często.

3. Wykłócaj się z fanami.

Nic tak nie irytuje widzów, jak to, że administrator strony WIE LEPIEJ i zawzięcie się kłóci, próbując przekonać do swoich racji.

4. Usuwaj negatywne komentarze

Innym grzechem jest usuwanie negatywnych komentarzy. Lepiej zawczasu przemyśleć strategię zarządzania negatywnymi komentarzami, w czym mogę państwu pomóc, niż usuwać je. Taki błąd popełniła Kancelaria Premiera podczas kryzysu z ACTA. I czym to się skończyło? totalnym blamażem administratorów Fan Page i samej Kancelarii Premiera. Zniknięcie takich komentarzy można łatwo wykryć dzięki firmom monitorującym internet. A kiedy to się pokaże publicznie – wstyd.  O tym można przeczytać tutaj.

5. Pisz ciągle o tym samym. Nudno.

Jeśli chcesz, aby twoi fani na Facebooku Cię znienawidzili, musisz pisać tylko na jeden temat i w dodatku jak najbardziej nudno, czyli prawniczym, urzędniczym językiem. Nic tak nie zabija uwagi, jak paragrafy, rozdziały, komentarze, glosy itp.

6. Wrzucaj linki. Bez opisów i komentarzy

Każda kancelaria ma stronę internetową, większość prawników czyta dodatki prawne „Rzeczpospolitej” lub „Gazety Prawnej”. Wiele kancelarii robi niewybaczalną rzecz, skutkującą odpływem fanów: umieszcza linki do swojej strony lub do artykułów z pracy elektronicznej bez słowa (!) komentarza. Zawsze się wtedy zastanawiam: administrator strony lub radca prawny/adwokat są za czy przeciw tezie postawionej w tekście? Zgadzają się z autorem czy nie? A linki do strony – co przez nie chcą powiedzieć? Nie lubię zastanawiać się na Facebooku. Chce to skomentować, ale jak odnieść się komentarzem do autora, skoro autor nie powiedział nic?

7. Nie reaguj na aktywność swoich fanów

To duży błąd. Charakterystyczną cechą Facebooka jest sposób komunikacji: to rozmowa dwukierunkowa. Dlatego jeśli chcesz zirytować swoich fanów, pod żadnym pozorem nie odpowiadaj na ich pytania, nie dyskutuj także z nimi za pomocą komentarzy. A najlepiej byłoby przecież, jakby w ogóle się nie odzywali.

Do okrągłej dziesiątki brakło 3 porad. Macie swoje, które można dopisać do tej listy?

 

Comments are closed.