Ten czas właśnie nadszedł

Flickr.com by Leo Reynolds
Flickr.com by Leo Reynolds

Stołeczny adwokat radzi w sieci, jak odegrać w sądzie tani melodramat, by zdobyć przychylność sędziego. W efekcie granica między propagowaniem wiedzy prawniczej a podpowiedzią, jak uniknąć kary, się zaciera – czytam w Gazecie Prawnej.

I otwieram oczy ze zdumienia. Na jednym z blogów warszawskiego prawnika, mogę się dowiedzieć, że należy
Stworzył trzy blogi: jazdapopijanemu.pl, posiadanienarkotykow.pl czy kradzionysamochod.pl. Same nazwy blogów mówią, jakiego rodzaju porady znajdziemy na tych blogach. Dziwię się takim nazwom, przecież bez dobrej treści wewnątrz, same nazwy niewiele pomogą w internecie. Ale dalej jest jeszcze lepiej.
„To, o czym piszę, może z pozoru wyglądać na tani melodramat: żona przekonywująca z płaczem w oczach Sędziego, by nie zabierał mężowi prawa jazdy. Pamiętaj jednak, że Sędziowie przy podejmowaniu decyzji zależnych tylko od ich oceny kierują się w znacznym stopniu emocjami. Gdy uda Ci się zdobyć współczucie Sędziego, wówczas może warunkowo umorzyć postępowanie karne nawet przy nietrzeźwości 0,4–o,5 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu i zostawić Ci prawo jazdy” – moim zdaniem tego rodzaju wpisy zahaczają już o Kodeks Etyki Adwokackiej. Rozumiem, że ten prawnik tak radzi swoim klientom w zaciszu gabinetu, ale nie powinien udzielać takich rad publicznie. Jak się ma do tego godność zawodu prawniczego?
Dobrym argumentem za tym prawnikiem jest jego wypowiedź przytoczona w Gazecie Prawnej: „Kiedy piszę o tym, co grozi za poczęstowanie narkotykiem, mówię tylko, jakie jest zagrożenie karą za to przestępstwo. Równie dobrze mógłbym wkleić w tym miejscu przepisy z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Jednak ważne jest, by adwokat wyjaśnił, na czym polega to przestępstwo. I ja to czynię”.
Jednak Prezes NRA ma inne zdanie: „Czym innym jest pisanie o tym, jak należy rozumieć przepisy prawne, a czym innym doradzanie nieznanemu odbiorcy, jak uniknąć kary – tłumaczy Andrzej Zwara, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. Owszem, adwokat musi dołożyć wszelkich starań, aby klient otrzymał jak najbardziej korzystny dla niego wyrok, ale nigdy nie może to wykraczać poza granice prawa. Stanowią o tym wprost par. 7 i 8 kodeksu etyki”.
Pamiętam swój wpis z przed roku, gdzie opisywałem przypadek bloga w USA. Sugerowałem w innych wpisach, że czas w kodeksach etycznych skupić się na nowych technologiach, w tym na cloud computingu i mediach społecznościowych.

Ten czas właśnie nadszedł.

Comments are closed.